W filmie Louise Hay “Możesz uzdrowić swoje życie”, o którym pisałem ostatnio wystąpił Gregg Braden - autor książek “The Divine Matrix”, “The Science of Miracles” i “The Isaiah Effect”. Mimo iż z wykształcenia jest typowym naukowcem w swoich poszukiwaniach stara łączyć się zachodnią naukę z duchowością. W tym celu podróżował do najdalszych zakątków Ziemi gdzie rozmawiał z szamanami, mnichami i joginami, próbując zdobyć jak najwięcej informacji w temacie uzdrawiania, modlitwy, medytacji czy wpływy umysłu na materię.
Pełen wywiad z Greggiem można obejrzeć na YouTube (w filmie Louise Hay ten materiał jest zedytowany i podzielony tak aby zgadzał się z pokazywaną opowieścią).
Ostatnio jestem w trakcie lektury jego książki “Divine Matrix” (Boska Matryca), która dla ludzi zorientowanych naukowo będzie zbyt duchowa, a dla poszukiwaczy duchowych prawd zbyt naukowa. Mimo wszystko napisana jest prosto i jest inspirująca. Gregg opisuje naukowe doświadczenia, które według niego potwierdzają starożytne przesłanki, że wszystko we wszechświecie jest ze sobą połączone i czas lub odległość nie są wielkimi przeszkodami, żeby móc zaobserwować tę jedność.
W książce opisane są eksperymenty na wojskowe i akademickie:
1. Dwóch naukowców Poponin i Gariaev udowodniło, że ludzkie DNA ma wpływ na fotony.
2. W 1993 w eksperymencie wojskowym pobrano DNA z ust ochotnika, które następnie umiejscowiono w innym pomieszczeniu. Żołnierzowi pokazywano filmy, które miały za zadanie wprowadzić go w różne stany emocjonalne jak np. radość, smutek czy złość. W tym czasie mierzono aktywność elektryczną próbki i okazało się, że wykazywała ona natychmiastowo charakterystykę, która pokrywała się z wzorem emocji badanej osoby. W kolejnym eksperymencie próbka była w odległości 350 mil od badanego, czas mierzono zegarem atomowym i dowiedziono, że reakcje DNA były natychmiastowe.
3. W kolejnym eksperymencie wydzielono DNA i zamknięto w specjalnym kloszu i kazano grupie testowej wpływać na cząsteczki za pomocą emocji. I tym razem mierząc zarówno chemicznie jak i wizualnie wykazano, że ludzie są w stanie wpłynąć na DNA.
Eksperymenty te według Gregga dowodzą, że zjawiska takie jak uzdrawianie, wpływanie modlitwą czy afirmacją nie są czymś wyłącznie mistycznym lecz związane są z naturalną charakterystyką świata, który nas otacza. Nauka zmierza w kierunku poznania tych obszarów i z czasem będą to zjawiska, które będzie można zrozumieć i wytłumaczyć za pomocą słownika akademickiego.
Muszę dodać od siebie, że niektóre teorie Bradena (akurat nie te wymienione w tej notce) są atakowane przez środowiska naukowe i dość często ten zarzuty brzmią sensownie jak na mój nienaukowy umysł :) Główną uwagą jest to, że łączy ze sobą rzeczy tylko dlatego, że wydają się być podobne lub związane, ale nie precyzuje na jakiej dokładnie podstawie tego dokonał.
Obejrzałem przed chwilą bardzo interesujący film: “Cud Terapii Gersona” opowiadający o diecie, która podobno jest w stanie wyleczyć nawet raka. Została ona wynaleziona przez Dr Maxa Gersona w 1928r i pomogła tysiącom ludzi wyzdrowieć z uciążliwych chorób. Opiera się ona na częstym piciu specjalnie przygotowanego soku z warzyw, który jest błyskawicznie wchłaniany przez nasz organizm (szczególy w filmie). Dzięki oczyszczeniu ciała z toksyn jest ono w stanie walczyć nawet z rakiem i jak wskazuje film z zadziwiającą wręcz skutecznością.
“Cud Terapii Gersona” opowiada też o oporach środowiska medycznego, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych, który tak prostą metodę traktuje z dużą niechęcią. Jak sugeruje film prawdopodobnie z powodu jej większej skuteczności niż tradycyjne sposoby leczenia raka.
Zdecydowanie warto obejrzeć film nawet będąc w doskonałym zdrowiu. Ja w sobotę idę na targ warzyw oragnicznych zapoznać się z ofertą - ostatnio czuję coraz większą ochotę na oczyszczenie organizmu i wyrobienie lepszych nawyków żywieniowych.
Film dostępny jest za darmo wraz w polskimi napisami na Google Video lub w częściach na YouTube.
Jest już dostępny film Louise Hay “Możesz uzdrowić swoje życie“. Można kupić DVD, a można także obejrzeć go online i odbywa się to podobnie jak w przypadku filmu “The Secret” (kosztuje to 5$).
Film ma podobną strukturę do wspomnianego “Sekretu”: kilka dość znanych osób (Doreen Virtue, Gregg Braden, Wayne W. Dyer, Gay Hendricks, Esther i Jerry Hicks) porusza dany temat, mówiąc o swoich doświadczeniach i refleksjach. Ta produkcja jest jednak łagodniejsza, mniej rewolucyjna chociaż mówi o podobnych sprawach i dlatego pewnie bardziej przypadnie do gustu osobom, które zgadzały się z przekazem “The Secret”, ale nie podobała im się marketingowa otoczka. Bardzo inspirujący, warto zobaczyć.

Tydzień temu miałem rozmowę, która bardzo wpłynęła na moje samopoczucie. Przez te kilka dni wracałem do rozmowy myślami, ciągle odczuwając dyskomfort. Dwa dni temu w domu pojawiła się książka “Co choroba mówi o tobie?” napisana przez Kurta Tepperweina. Nie ja ją kupiłem i jakoś ją zignorowałem. Następnego dnia dostałem objawów przeziębienia i nieprzyjemnego podrażnienia gardła. Oczywiście od razu sięgnąłem po najlepszy środek jakim jest czosnek :)
Przy okazji też zacząłem przeglądać książkę, w której są wyszczególnione pewne choroby wraz z opisami jak powstają pod wpływem naszych tłumionych emocji i opis przeziębienia i kataru jak ulał pasował do emocji jakie pojawiły mi się w związku z wspomnianą chorobą.
“Co choroba mówi o tobie?” jest pozycją, która traktuje chorobę nie jako naszego wroga, którego należy zwalczyć czy zdusić jej objawy, ale jako wskaźnik od ciała, który mówi nam o tym z czym powinniśmy popracować. Choroba to sygnał od ciała pokazujący gdzie zablokowaliśmy energię lub emocje. Autor opisuje kolejne fazy rozwoju choroby, a które są coraz silniejszymi prośbami ciała o zajęcie się sobą i problemem od którego uciekamy.
Pozycja interesująca i warta polecenia. Doskonale uzupełnia się z “Możesz uzdrowić swoje życie” Louise L. Hay.
Jak sam autor i wydawca wspomina, książka nie ma za zadanie podważyć mechanicznego podejścia współczesnej medycyny do ciała i jej osiągnięć. “Co choroba mówi o tobie?” uświadamia nam naturę choroby i pozwala zrozumieć, że prawidłowo odczytując wczesne sygnały naszego ciała możemy większości dolegliwości uniknąć.
Jakiś czas temu byłem w księgarni i zmierzałem do półki z książkami informatycznymi (potrzebna mi była do pracy jedna z pozycji). Szedłem między półkami i nawet nie patrzyłem co mijam. Kiedy przechodziłem około 1 metra obok stojaka z płytami CD zaczęły się one sypać na podłogę prosto pod moje nogi. Jako, że stały wysoko zrobiły trochę hałasu i ludzie oglądając się na mnie pewnie myśleli, że to ja je zrzuciłem.
Co ciekawe wszystkie CD (około 10 sztuk) zawierały różnego rodzaju medytacje i programy relaksacyjne :)
Nie do końca byłem pewien, co za informacje miałem otrzymać, bo medytuję regularnie. Teraz co mi przychodzi do głowy, to te programy relaksacyjne, co oznacza, że powinienem pokładać większe zaufanie w Życie, w celowość nawet małych spraw. Może dla was to powiązanie nie jest tak oczywiste, ale ja znając siebie widzę w końcu przesłanie. Jeśli się wierzy w przypadki, to takie małe sytuacje są bez znaczenia, ale dla mnie są to ważne sygnały i nie takie znowu rzadkie jakby się mogło wydawać.
Przyglądałem się tym płytom i śmiałem się do siebie z tego… “przypadku”.
Nie wiem czy znacie Danniona Brinkleya? Ja miałem okazję czytać jego książkę “W świetle spokoju” kilka dobrych lat temu. Otóż Dannion miał w życiu pięć poważnych operacji, z czego dwie po tym jak trafił go piorun. Przeżył trzy śmierci kliniczne i za każdym razem pamiętał gdzie był w tym czasie i co tam robił. Teraz jeździ po Stanach i daje wykłady, założył także organizację pomagającą weteranom wojennym i pacjentom w szpitalach. Uczy, że śmierć nie jest końcem, że istnieje życie po życiu, a nawet coś pomiędzy nimi.
“Jesteś wielką, wszechmocną istotą duchową, która ma cel, prowadzenie i godność.” to motto pojawiające się w intro na jego oficjalnej stronie. O innych rzeczach, które ma do przekazania możecie dowiedzieć się oglądając 40 minutowy wywiad, w którym mówi o swoich doświadczeniach z dużą dawką humoru i autoironii. Szczególnie końcówka jest bardzo inspirująca i podnosząca na duchu, w której mówi o potrzebie być dobrym dla siebie nawzajem i pamiętaniu o swojej duchowej naturze.

Emotional Freedom Technique (EFT) to bardzo proste techniki pracy z emocjami bazujące na akupresurze meridianów. EFT zakłada, że przyczyną większości problemów emocjonalnych i co za tym idzie chorób jest zablokowana w ciele energia. Poprzez opukiwanie odpowiednich punktów z jednoczesnym afirmowaniem odblokowujemy zastałą energię. Metoda jest naprawdę bardzo prosta, jej podstaw można nauczyć się oglądając 10 minutowy filmik lub czytając podręcznik EFT, który można ściągnąć w wersji polskiej ze strony Dobra Metoda.
Oficjalna strona EFT prezentuje filmik w którym ludzie mówią o dobrodziejstwach metody. Pozostaje spróbować samemu :)
Twórca strony tapping.com przygotował zestaw darmowych filmików, w których prezentuje metodę, mówi o jej naukowych podstawach, uczy jak stosować EFT np. do oczyszczania czakr, uwalniania się od palenia czy bezsenności. Można także dostać tam link do rysunku z zaznaczonymi punktami do opukiwania (trzeba podać email). Łatwiej jednak jest po prostu przejrzeć obrazki w google.
Podstawy medycyny chińskiej połączone z akceptacją siebie działa zarówno na problemy emocjonalne jak i zdrowotne. Oczywiście nie jest to złoty środek na wszystko, ale wygląda na to, że działa w wielu przypadkach. Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia z EFT to proszę o komentarz.



