Oglądałem ostatnio film “Chłopiec, który żył już wcześniej” (The boy who lived before). Opowiada on o szkockim chłopcu (Cameron Macaulay), który pamięta swoje poprzednie wcielenie. Cameron mieszka w Glasgow, ale bardzo często wspomina wyspę Barra, na której mieszkał, opisuje swoją rodzinę, miejsce i okoliczności życia. Często zdarzało mu się tęsknić za jego mamą z Barra. Jego obecna mama zasięgała porad psychologów, próbowała dojść przyczyny zachowania Camerona, aż w końcu w asyście grupy filmowej i psychiatry zainteresowanego zjawiskiem reinkarnacji wybrała się z synami na wyspę Barra…

ps. filmik w języku angielskim, a mama Camerona ma szkocki akcent, który może sprawiać trochę kłopotu :)

Podobne posty:
Reinkarnacja ~ Jogini z Tybetu ~ Auroville – utopijne miasto ~

15 komentarzy do “Chłopiec, który żył już wcześniej”


trackback do tego postu http://www.inspiruj.com/chlopiec-ktory-zyl-juz-wczesniej/trackback/
  1. Palomita:

    Bardzo ciekawy ten filmik.Mialam momentami gesia skore z wrazenia.Moznaby sie bylo spodziewac,ze Cameron zupelnie inaczej zareaguje na odnalezienie tamtego domu.Zareagowal smutkiem i zamysleniem.Gdybym kiedykolwiek watpila w reinkarnacje,to chyba by mnie ta reakcja przekonala,albo co najmniej dala do myslenia….ale nigdy nie watpilam,wiec nie wiem tego tak do konca.Dlaczego wierze w reinkarnacje ? Dlaczego sa ludzie,ktorzy temu z calym przekonaniem zaprzeczaja ?
    Nie wiem.

  2. Bert:

    Interesujące :)
    A ten akcent straszny ;)

  3. Palomita:

    Trudno powiedziec nawet,ze to akcent.To wymowa.Szkoci uzywaja wrecz innych slow…tzn.slowa sa te same,ale wypowiadaja je w absolutnie inny sposob.Mam na codzien do czynienia z Anglikami ( mam na mysli cala wyspe ) i Irlandczykami.Szkotow jest chyba najtrudniej zrozumiec. Mama Camerona to jeszcze nie skrajny przypadek :-)

  4. Bert:

    Jej, jak takie bełkotanie to nie jest skrajny przypadek, to ja chyba zrezygnuję z mojego planu odwiedzenia Szkocji w przyszłości. ;))

  5. Aga:

    Super film, dzięki.
    A mamy Camerona słuchałam z prawdziwą przyjemnością :)Ech.. :)

  6. Bert:

    Aga, czy to był sarkazm? :D

  7. Palomita:

    Nieeee……raczej mile wspomnienia,co,Aga ? :-)

  8. Bert:

    Chyba, że tak :)

  9. Aga:

    Nie, nie, żaden sarkazm- naprawdę mi się podobał ten akcent- taki prawdziwy, ‘życiowy’. Ja studiowałam angielski i nas raczyli poprawną angielszczyzną- tzw. RP (received pronunciation), a ja lubię język ‘uliczniany’ ;)

    Palomita, miłe wspomnienia to ja miałam z Anglii, z tego co sobie przypomniałam (jeśli pijesz do pop. wcieleń) ;))))

  10. Mati:

    …inspirujące …

  11. Strumyk:

    Niesamowite! A wymowa mamy przypomina brzmieniem języki skandynawskie. Duński?

  12. Basia:

    Czy moge prosić tytuł angielski bo nie wiem pod jakim hasłem szukać fragmentów owego filmu ?

  13. ishi:

    “The boy who lived before”
    Uaktualniłem linka, poprzednia wersja filmu została zdjęta z YouTube. Teraz film jest podzielony na części.

  14. Basia:

    Dziekuję, już obejrzałam cały film :) Oprócz pewnego napięcia charakterystycznego do oglądania filmów akcji ;-) bardzo spodobała mi sie mama chłopca. Taka pełna zrozumienia i ciepła, fajne to.
    No i ignorowalam nazwiska (próbujac zrozumieć szkocki po 20 latach odkąd tam byłam + słaby internet czyli przerywany obraz) stąd też nie wyłapałam co to była za pani na końcu, pewnie siostra ale w sumie to najmniej wazne :)

  15. Patryk:

    Witam bardzo by mi zależało żeby dostać napisy do tego filmiku jesli mozecie przeslijcie na adres zastemp15@vp.pl Dziekuje

Komentuj