The Secret

The Secret. Law of Attraction. Prawo Przyciagania.

Jesteśmy tym o czym myślimy, stajemy się tym o czym myślimy. Nasze wierzenia kreują nas samych i nasze życie. Mamy wolną wolę, nikt nie może narzucić nam tego o czym chcemy myśleć. Dlatego też, my sami mamy pełną władzę na swoim życiem. Wszystko co nasz otacza jest owocem naszych wcześniejszych myśli i podświadomych oczekiwań. Jeśli nie podoba ci się to co cię otacza, zmień swoje myśli. Zacznij myśleć o tym, co chciałbyś widzieć wokół, co chciałbyś posiadać lub kim być. Koncentruj się na pozytywach, wyobrażaj sobie, że już do ciebie przychodzą, albo lepiej, że już są twoim doświadczeniem, że już je posiadasz. Bądź wdzięczny, że to do ciebie przychodzi i czuj, że na to zasługujesz. Nie wywieraj presji, kiedy ma to przyjść, nie wątp, że się pojawi, a stanie się to twoim udziałem we właściwym momencie.

Dziś przyszło w końcu do mnie DVD z filmem The Secret (pisałem już o nim). Bardzo się cieszę i planuję pokazać film moim znajomym, mam nadzieję, że będą umieli z niego skorzystać. Od razu obejrzałem dodatki: kilka wersji trailerów, przemowę Boba Proctora (który korzysta z prawa przyciągania już 45 lat i jest żywym przykładem na skuteczność tego prawa), filmik jak tworzono efekty specjalne (chciałbym pracować przy takim projekcie :). Dodatki zawierają także usunięte sceny (pewnie dlatego, że film byłby zbyt długi) oraz ścinki, czyli śmieszne fragmenty (kiedy ktoś się myli, albo zapomniał co chce powiedzieć i wszyscy razem głośno się śmieją) coś co lubię oglądać najbardziej. Menu DVD jest zrobione tak samo profesjonalnie jak sam film. Powtarzam to w kółko, ale naprawdę jestem pod wrażeniem i wiem ile pracy i umiejętności wymaga stworzenie takiego czegoś. Polecam film, może to być jedna z najważniejszych rzeczy jakie w życiu zobaczycie, jeśli tylko będziecie chcieli z tego skorzystać.

trailer nr 1 | trailer nr 2 | trailer nr 3

Dołącz do rozmowy

107 komentarzy

  1. No pani ma niezłe osiągnięcie:

    „Udało mi się zmienić moje życie – od samotnej mamy z $100,000 długu i okropnym zmaganiem się z brakiem pieniędzy do wykreowania więcej niż $1 milion w mniej niż rok – tylko przesuwając uwagę z braku do obfitości.”

  2. Prawo przyciągania polega na tym, że przyciągasz do swojego życia to, co ma podobną wibrację do twoich myśli, do tego, co jest w obszarze twojego umysłu, do tego, co jest w obszarze twojej uwagi. To na czym skupiasz uwagę, urzeczywistnia się w twoim życiu.

    Zastanawia mnie jedna rzecz. Cała metoda w skrócie polega na tym, żeby aktem woli przesuwać uwagę z tego, czego nie chcemy na to, co chcemy, np. z myśli o tym, że jest źle w naszym życiu, że tego i tego nie chcemy na myśli o tym, że jest dobrze w naszym życiu, że tego i tego chcemy. Zmiana uwagi z tego, czego nie chcemy na to, co chcemy zmienia naszą wibrację. Dostrajamy się do wibracji naszych myśli i potem poprzez prawo przyciągania (podobne przyciąga podobne) do naszego życia przyciągane są rzeczy o podobnej do naszej wibracji.

    Ale… co sprawia, że nasza uwaga jest skierowana np. na to, czego nie chcemy? Jaka jest tego przyczyna? Dlaczego, jeżeli nie będziemy się starać aktem woli zmieniać uwagi, nasza uwaga będzie skierowana np. na to, czego nie chcemy, na biedę, nędzne życie itd.?

    A gdyby tak poznać tę przyczynę i usunąć ją. Może wtedy automatycznie nasza uwaga skierowałaby się na to, co ma wyższą częstotliwość wibracji? Nie musielibyśmy jakby walczyć z negatywnymi myślami. Nie musielibyśmy starać sie przesuwać uwagę, ona sama wtedy przesunełaby się. I wtedy bezwysiłkowo tworzone byłoby fajniejsze życie.

    O tym, czy nasza uwaga skierowana jest na tym, czego chcemy, czy nie, mówią nasze odczucia. Jeżeli czujemy się źle, skupiamy uwagę na tym, czego nie chcemy. Jeżeli dobrze, na tym, co chcemy.

    Wystarczy sprawdzić, co czujemy, czy czujemy się dobrze, czy źle, gdy myślimy np. o pieniądzach, o bogaczach, o seksie, o pracy, o szefie z pracy, o rodzicach itd. Jeżeli czujemy choćby małe napięcie w ciele, nieprzyjemną emocję, oznacza to, że wtedy uaktywnia się wierzenie, które blokuje w nas naszą prawdziwą naturę, zamyka nas na to, co ma wyższą częstotliwość wibracji, wierzenie, które nie jest zgodne wibracyjnie z naszą prawdziwą naturą.

    W pewnych fajnych książkach wyczytałem, że odczucia są skutkami uaktywnionych wierzeń. Pewne wierzenia, gdy są aktywne, włączone, zamykają nas na to, co ma wyższą częstotliwość wibracji, inne nas na to otwierają.

    Jeżeli na myśl o bogactwie, czujemy się źle, albo inaczej nie czujemy błogości, oznacza to, że uaktywnione są wierzenia, które blokują nas na to, co ma wyższą częstotliwość wibracji. Że jest jeszcze jakieś uaktywnione wierzenie, które blokuje nas na otwarcie się na jeszcze fajniejsze życie w obszarze bogactwa.

    Ale… też jeżeli na myśl o biedzie czujemy się źle, wtedy też są aktywne jakieś wierzenia, które blokują nas na otwarcie się na fajniejsze życie. Gdy wierzymy, że bieda jest zła itd., czujemy się źle. Czyli… jest to wierzenie, które zamyka nas na to, co ma wyższą wibrację, np. na bogactwo.

    Czyli… negatywne nastawienie zarówno do bogactwa i biedy zamyka nas na bogactwo… bo według mnie bogactwo ma wyższą częstotliwość wibracji niż bieda.

    W momencie, gdy będziemy czuć błogość zarówno myśląc o bogactwie jak i biedzie, będziemy dostrojeni do tego, co ma wysoką częstotliwość wibracji i to będziemy przyciągać.

    Czyli, w pewnym sensie, chodzi o to, żeby pozbyć się negatywnych wierzeń, przestać wierzyć w to, co tworzy odrzucanie obu przeciwieństw: bogactwa i biedy, miłości i nienawiści, źycia i śmierci itd.

    W momencie, gdy znika odrzucanie, które według mnie jest działaniem umysłu, automatycznie pojawia się akceptacja, która według mnie jest działaniem serca. Mamy wpływ jedynie na odrzucanie, akceptacja sama się pojawia, gdy znika odrzucanie.

    Przestając wierzyć w realność myśli, które odrzucają jakikolwiek fragment tego, co postrzegamy, zarówno tego, co uważamy za negatywne, jak i pozytywne, będzie w nas coraz więcej akceptacji. Akceptacja to serce. Coraz częściej nasza uwaga będzie w sercu. A wtedy automatycznie całe nasze życie będzie dostrajać się do wibracji serca, do miłości.

    Wszystko, co postrzegamy, jest przejawem Źródła.
    Zarówno to, co negatywne jak i pozytywne. Wszystko, co pojawia się w obszarze naszej świadomości.

    Odrzucając jakikolwiek przejaw Źródła, odrzucamy samo Źródło.

    Więc, może recepta na coraz fajniejsze życie jest taka, żeby przestawać wierzyć w myśli, które powodują odrzucanie przejawów Źródła? Wtedy automatycznie nasza uwaga będzie schodzić coraz bardziej z głowy do serca.

    Jednak nie chodzi tylko o to, żeby zmienić nastawienie do tego, co uważamy za dobre, pozytywne, fajne itd. (jakie są wasze odczucia teraz?) Ale również do tego, co uważamy za złe, negatywne, nie fajne. (a jakie są wasze odczucia teraz :)) Bo zarówno jedno jak i drugie jest przejawem Źródła. A odrzucając jakikolwiek przejaw Źródła, odrzuca się samo Źródło.

  3. ali baba…

    Popatrz na swoje życie. Czy jesteś w 101% zadowolony z niego? Twoje życie jest skutkiem właśnie tego, na czym mentalnie skupiasz uwagę. O tym mówi prawo przyciągania. Prawo przyciągania nie ma nic wspólnego z pozytywnym myśleniem. Mówi jedynie o tym, że to, na czym skupiasz uwagę, przyciągasz do swojego życia.

    A dopiero, żeby wykreować fajniejsze życie, stosuje się pozytywne myślenie i prawo przyciągania.

  4. Bieda, przemoc, manipulacje są dla ludzi realne, bo łatwo to znaleźć dookoła. Jeśli się nie wierzy w to, że ludzie mają moc kreowania swojego życia to pozostaje wierzyć, w to co nas otacza. A otacza nas to w co wierzymy i koło się zamyka. Taki jest właśnie realizm ludzi. Zamiast siedzieć na łące podziwiać jaki piękny jest świat, oglądają wiadomości z wojen, klęsk żywiołowych itd. 'Przecież to istnieje, jest realne, nie można udawać, że nie’. Owszem, ale istnieje miłość, dobrzi ludzie, pokój, współpraca, twórczość, obfitość, piękno natury czy sztuki. Tego już tak łatwo nie widzą, bo jest mniej emocjonujące :)

  5. Ja ostatnio obejrzalam ten film w internecie , mozna obejrzec cala wersje za darmo . Wszystko to juz czytalam czy slyszalam wczesniej . Warto jednak odswiezyc sobie pamiec :) Szkoda tylko , ze tandetnie wygladajace produkty sprzedawane na stronie Sekretu psuja wiarygodnosc….

  6. Przeslania . Amerykanie osiagneli perfekcje w produkcji 'recept na osiagniecie szczescia i piniedzy’ , setki ksiazek z przeroznymi metodami . Trudno jest wtedy przecietnemu konsumerowi wybrac cos dla siebie .

  7. Bo wiarygodność treści w filmie to chyba potwierdzają :)
    Gadżety to standardowa sprawa przy akcjach promocyjnych. Nikt ich przecież nie musi kupować. Ja też się zaśmiałem pod nosem na nie.
    Sprzedają film, świetny produkt i obie strony wynoszą z tego dużo i życzyłbym sobie, żeby zawsze takie transakcje mieć. Kiedyś bardzo mi przeszkadzało, jeśli pieniądze były blisko duchowości, wydawało mi się to nie na miejscu, ale to tylko kwestia nieuzdrowionych intencji. Ktoś wkłada swoją energię i czas, żeby inni mogli z tego skorzystać i aby sam mógł korzystać z owoców swojej pracy. Codzień wszyscy to robimy idąc do pracy.

    Nie jestem w żaden sposób powiązany z filmem, nie mam profitów od reklamy :) itp. Celem tej strony jest inspirować ludzi, pomóc im ławiej znaleźć interesujące i wspierające ich rozwój rzeczy. The Secret jest taką rzeczą, która naprawdę może odmienić życie.

    Czy Secret jest wyprodukowaną receptą na szczęście? Nie jest, bo ta wiedza znana jest od tysiącleci. W hawajskiej Hunie: „Energia podąża za uwagą”, czy w Jodze. Prawo to działa od zawsze.
    A, że akurat amerykanie umieli ubrać to w ładną oprawę, zrobić interesująca kampanię promocyjną to już tylko ich zasługa, że łatwiej dotrze ta wiedza do wielu ludzi.

    Prawo przyciągania to nie jest coś co zastąpi rozwój duchowy, ale może pomóc diametrialnie zmienić życie ludzi. Czemu tu się opierać? Czego wiarygodność podważać? Albo się tworzy własne życie, albo inni je stworzą za nas :)

  8. Co do setek różnych metod, które są w setkach różnych książek. Na ogół są to mniejsze części jakiejś większej prawdy. Ja osobiście uwielbiam, że jest takie mnóstwo, bo mogę wybrać dla siebie to co mi odpowiada i wiem, że komuś innego odpowiadać może co innego :)

    W średniowieczu już mieliśmy łatwy wybór jeśli chodzi o księgi… była jedna ;)

  9. Tak, to prawda. To na czy skupiamy naszą uwagę, determinuje jaką świadomość rozwijamy. To co wkładamy do umysłu staje się naszą świadomością. To zrozumienie jest jak najbardziej prawdziwe.

    Pojawia sie pytanie na czym powninniśmy skoncentrować naszą uwagę?

  10. Powolutku znikaja mi zle wyobrazenia o pieniadzach . Kiedy jednak widze takie gadzety to kojarzy mi sie to z naciaganiem , wydaja mi sie bezuzyteczne . Ja tone czasami w wyborze jaki oferuje mi np Amazon , aczkolwiek lubie miec wiekszy wybor i odkrywac nowe sciezki :)

  11. oladios mogłbyś podać adres gdzie można ten film obejrzeć?
    ishi ile w sumie zapłaciłeś ?
    Pozdrawiam

  12. Ja zapłaciłem trzdzieści parę dolarów i uważam, że warto. Kupiłem film, mimo iż wiedziałem, gdzie znaleźć można ten piracki w internecie.

    >Ola: Pojawia sie pytanie na czym powninniśmy skoncentrować naszą uwagę?

    Słuszne pytanie :)

  13. I zapłaciłem nie z powodów moralnych (typu 'piractwo jest blee’), tylko dlatego, że chciałem odwdzięczyć się za tak fajną rzecz, z której mogę korzystać. Znałem wcześniej te sprawy, ale film jednak jest bodźcem dla wielu zmysłów na raz i łatwiej uświadamia.

  14. U mnie bylo na opak : obejrzalam film w internecie , ktos podawal link na blogu . Dopiero pozniej dowiedzialam sie , ze mozna go kupic . Na poczatku myslalam , ze bedzie to jakas nowa werscja Kodu hehe ;)

    Link moge podac , ale nie chce to robic bez pozwolenia ishi .

  15. mógłbyś podać adres tego blogu ?:> adres sam w sobie chyba nikomu nie zaszkodzi :)
    Ciekawi mnie w jaki sposób producenci ujeli na filmie to o czym już tyle czytałem i mam nadzieję że zobacze tam konkretne przypadki osób którym się udało skutecznie zastosować te informacje w swoim życiu :)
    dzięki

  16. Nie jestem mezczyzna , za pierwszym razem nic nie napisalam , ale teraz juz nie moge wytrzymac :D

    A jesli chodzi o link , to jak wczesniej .

  17. >ali baba:
    >Pojawia sie pytanie na czym powninniśmy skoncentrować >naszą uwagę?

    I czy w ogóle powinniśmy się starać na czymś koncentrować uwagę?

    Metoda na pewno działa, bo dowodem na to jest życie wielu osób, które ją stosują, choćby nawet z tego filmu.

    Mnie jednak nie daje spokoju pytanie: co decyduje o tym, na czym skupiona jest nasza uwaga? Jaka jest przyczyna tego, że bez udziału naszej świadomej woli nasza uwaga skierowana jest np. na biedę a nie na bogactwo? Skąd wziął się ten wybór. Oczywiście mam władzę nad swoją uwagą i mogę ją przenieść z biedy na bogactwo, ale… co sprawia, że ona jest skierowana na biedę? Jakaś przyczyna tego musi być.

    Wierzę, że – tak jak piszą w książce Ask and It is Given – jest jakby tylko jeden strumień – strumień dobrobytu. Cały czas w nim jesteśmy. Dlaczego jednak w naszym życiu nie ma dobrobytu? Dlatego, że stawiamy mu opór. W jaki sposób? Wierząc w realność myśli, które są z nim sprzeczne, np. pieniądze są złe, źle jest zarabiać więcej pieniędzy niż inni, nie mogę być bogaty, gdy inni głodują itd. Wiara w te przekonania tworzy opór przed dobrobytem.

    Wiara w takie przekonania tworzy takie jakby klatki wierzeń, w których żyjemy. Takie klatki ograniczają naszą boską ekspresję. Ograniczają nasze boskie ruchy. Ograniczają naszą nieskończoną wolność.

    Ponieważ skupiamy uwagę na tych negatywnych myślach, które mają niską częstotliwość wibracji, dostrajamy się do nich, a gdy dostrajamy się do nich, dostrajamy się również do biedy, która ma niższą częstotliwość wibracji od bogactwa. Podobne przyciąga podobne.

    Może jest tak, że to, na czym skupiam uwagę, bez udziału woli, jest skutkiem uaktywnionych wierzeń. Jeżeli dużo jest takich, które są negatywne, czyli takich, które tworzą opór przed dobrobytem, wtedy moja częstotliwość wibracji zaniża się i dostrajam się do tego, co ma niższą częstotliwość wibracji, np. do biedy. Podobne przyciąga podobne, więc pojawia się w moim umyśle jeszcze więcej negatywnych myśli na temat pieniądzy, bogactwa, biedy itd. i pojawia się bieda w moim życiu.

    Jeżeli tak jest, to bez względu na to, czy mam uaktywnione negatywne wierzenia związane z biedą czy bogactwem, zamykam się na bogactwo, na to, co ma wyższą częstotliwość wibracji, wyższą energię, co ma więcej światłości w sobie.

    Rozejrzyjcie się dokoła siebie. Przypomnijcie sobie swoich znajomych i zauważcie, że ze wszystkim, co postrzegamy, są skojarzone jakieś myśli. Niektóre są takie, które sprawiają, że czujemy się źle, inne są takie, które sprawiają, że czujemy się dobrze.

    Coś postrzegamy i uaktywniają się wierzenia związane z tym, co postrzegamy. Skutkiem uaktywnionych wierzeń są odczucia. Gdy czujemy się źle, oznacza to, że uaktywnione są wierzenia, które blokują boskość w nas. Gdy czujemy się dobrze, oznacza to, że uaktywnione są wierzenia, które sprawiają, że na tą boskość otwieramy się.

    Odczucia mówią, jakie są uaktywnione w nas wierzenia, czyli innymi słowy na czym skupiamy uwagę.

    Uaktywnione wierzenia modyfikują naszą percepcję. Widzimy coś innego niż jest. I na tym skupiamy uwagę.

    Jeżeli wierzymy, że w Polsce jest trudno znaleźć pracę. Tak będziemy widzieć Polskę. To wierzenie – „w Polsce trudno jest znaleźć pracę” – zmieni naszą percepcję Polski i tak ją będziemy postrzegać. Na takim obrazie Polski będziemy skupiać uwagę. Prawo podobne przyciąga podobne dokona reszty. Skupiając się na takim obrazie Polski, na takiej wibracji Polski, pomożemy innym podobnie myślącym w kreowaniu takiej Polski…. Polski, w której trudno jest o pracę.

    Coś postrzegamy. Uaktywniają się wierzenia z tym związane, skojarzone w przedmiotem naszej uwagi. Uaktywnione wierzenia zmieniają percepcję. Widzimy iluzję, która jest rzeczywistością zmienioną przez uaktywnione wierzenia. I na tym skupiamy uwagę, na iluzji. Taka iluzja ma pewną wibrację. Podobne przyciąga podobne, więc podobne jest przyciągane do naszego życia. Dla mnie to prawo jest po prostu prawem rezonansu. Świat zewnętrzny rezonuje z naszym światem wewnętrznym i pojawia się podobny dźwięk na zewnątrz z tym, jaki jest wewnętrz, w naszym umyśle. Iluzja staje się dla nas naszą rzeczywistością.

    Prawo rezonansu. Myślę, że tu kryje się odpowiedź.

    Nasza uwaga zwiększa energię wibracji tego, na czym jest skupiona w świecie wewnętrznym, np. na jakimś obrazie, myśli itd. Wibracja o coraz większej energii zaczyna rezonować ze światem zewnętrznym i w świecie zewnętrznym to, co ma podobną wibrację, zaczyna też silnie wibrować. Wydobywać swój dźwięk :).

    Może na tym polega kreacja. Na rezonansie.

  18. A gdy umysł przestanie kojarzyć wierzenia z tym, co postrzega… zobaczymy świat takim, jakim jest…. percepcja zostanie oczyszczona… i zobaczymy, że widzimy siebie. Zniknie obserwator, zniknie obserwowane.

    Jak wtedy cokolwiek może być przeciwko nam, jeżeli nic poza nami nie będzie?

  19. No właśnie, to o czym pisze Marko jest rozwinięciem idei zawartych w filmie. Prędzej czy później zauważymy, ze podświadomie przechowujemy wierzenia, które stoją w opozycji do tego co deklarujemy świadomie. To co jest w filmie jest pierwszym krokiem do powiększenia świadomości.

  20. sekret ten jest wart wszelkich pieniedzy ale ja widzialem gdzies na necie udostepniony legalnie do oglądania znaczy nie legalnie ale udostępniony chyba na gogle wideo czy cos :> mozna tez sciagnac poprzez torrenta

  21. czyli generalnie chodzi o to żeby myśleć np”stać mnie na to i na tamto”,”mam kase na …” itd zamiast,przydało by się więcej kaski albo coś w tym stylu :D :P

  22. Ishi dzięki :) czytałem już tą książkę (regularnie tutaj bywam ) ale dopiero po obejrzeniu filmu zrozumiałem co znaczy że chwila obecna jest najważniejsza i należy się skupiać na tym co mam,wtedy tworzymy/przyciągamy tego więcej.Od wczoraj przeliczyłem sobie na co mnie stać i wyszło że na całkiem sporo :D to świetne uczucie,polecam ;) łatwiej jest nam uwierzyć w to co mamy ;)

  23. nie mam tego linka juz :P musisz szukac na gogle wideo czegos takiego „Law of attraction”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *