Nikodem Marszałek. Odrodzenie Feniksa

“Kiedy sądzisz, że możesz… lub kiedy sądzisz, że nie możesz…, w obu przypadkach masz rację!”
Henry Ford

Wreszcie możemy poczytać o prawie przyciągania, prawie wdzięczności i całej alchemii sukcesu całkowicie po polsku.
Na tej stronie znajdziecie opisy książki Odrodzenie Feniksa napisanej przez Nikodema Marszałka. Można tam także ściągnać fragment darmowego ebooka, który przybliży wam o czym jest książka.

Sam fragment jest zachęcający i wygląda na to, że książka jest bardzo ciekawa i co najważnejsze pożyteczna. Marszałek porusza takie tematy jak: prawo przyciągania, przyczyny i skutku, wdzięczności, zgodności czy prawo oczekiwań. Bardzo mnie to cieszy, że ukazuje się coraz więcej pozycji o potędze umysły i kreowaniu swojego życia.

ps. podziękowania dla Engine za inspirację

Podobne posty:
Duchowe prawa ~ Siła wdzięczności ~ Kolejna książka Hicksów ~

15 komentarzy do “Nikodem Marszałek ‘Odrodzenie Feniksa’”


trackback do tego postu http://www.inspiruj.com/nikodem-marszalek-odrodzenia-feniksa/trackback/
  1. SCDriver:

    Chodzby ktoś był najbogatszy i tak bedzie musiał tu inkarnować znowu. Kreowanie rzeczywistosci przydaje sie w spalaniu karmy i oczyszczaniu all ciał swoich :) i w rozwijaniu miłości w sobie :) aby osiągnąć ostateczne wyzwolenie :) Oświecenie nie kupi sie za pieniądze :D

  2. ishi:

    Oświecenie to pełna akceptacja, a nie uciekanie od życia ;)

  3. SCDriver:

    zgadzam sie… ale oświecenie to inaczej przejawienie duchowosci poprzez fizycznosc czyli jezeli ktos cie uderzy to mu nie oddasz ani nie zaklniesz na niego :) życie człowieka oswieconego przypomina życie kwiatu lotosu ktory jest piękny ale wystawiony na liczne niebezpieczeństwo on nie jest pewny jutra :) i to jest to piękno :) Żyć tak jakby nie było jutra tylko chwila obecna :) Ucieczka od zycia jest wtedy kiedy ktos medytuje non stop w jaskini np i doswiadcza duchowosci w sobie ale jej nie przejawia poprzez czyny fizyczne. Gdy nie ma sie juz pragnień ani marzeń do realizacji wtedy wszystko stoi przed tobą otworem :) Wtedy doświadcza sie samego jestestwa samego bycia wlasnie w tej chwili bez zadnych nakazów ani zakazów :)

  4. ishi:

    Twój pierwszy post, a właściwie jego pierwsze zdanie już zawiera w sobie lęk, że jak zajmiesz się bogactwem, to uwikłasz się w pragnienia i ponowną inkarnację na ziemi (co ci się z tym kojarzy to sam wiesz :)

    Budda kiedy się oświecił powiedział “jestem wolny od wszelich pożądań i niechęci, wolny od wszelkiego szaleństwa”. I to jest fajne. Tylko czy ludzie potrafią to zrobić ot tak? Czy Bóg chce aby ludzie oświecali się jednocześnie klepiąc biedę? Czy Bóg chce abyśmy pędzili na oślep do ‘oświecenia’ negując życie w materii ? Rozwój człowieka musi być pełny, żeby się oświecić. Jeśli ktoś uważa, że bogactwo materialne przeszkadza w oświecaniu się, to… właśnie ten pogląd przeszkadza mu w oświeceniu.

    Oczywiście, że ślepe oddanie pieniądzom nie da nam niczego. Że za nie nie kupuje się szczęścia, spokoju, spełnienia. Ale to są oczywistości, które zna większość ludzi, nawety tych nie rozwijająca się duchowo. Każdy ma prawo czerpać od życia wszystko co najlepsze i każdy sam wybiera, co dla niego najlepsze. Każdy jest tu po to, żeby się spełniać w tym co kocha. I dopóki to nie krzywdzi innych to jest świetnie.

    Dlatego straszenie karmą i zwolnieniem drogi do oświecenia mija się z celem. A do czego służy kreacja to niech każdy oceni już sam… i właściwie to robi swoim życiem. Dlaczego ktokolwiek ma mówić innym, że np. lepiej zająć sie spalaniem karmy niż produkcją fortepianów? Dlatego, zamiast bawić się w kaznodzieję, może lepiej rozwijać akceptację do wolności wyborów innych ludzi :)

  5. ishi:

    >ScDriver: czyli jezeli ktos cie uderzy to mu nie oddasz ani nie zaklniesz na niego

    Hehehe, oświecenie to coś takiego co sprawi, że nikt nie będzie chciał cię już uderzać.
    Ale może się mylę :P

  6. SCDriver:

    bogactwo nie przeszkadza… ale zaprzątanie sobie głowy bogactwem moze byc upierdliwe… aby byc bogatym trzeba juz nim być i czuć sie tak jak bogacz :) a gdy nie ma sie juz pragnień to jest sie wiecznie szczesliwy a gdy juz sie takim jest to jest przyciągane do ciebie jeszzce wiecej szczesliwosci :)

    “Hehehe, oświecenie to coś takiego co sprawi, że nikt nie będzie chciał cię już uderzać.
    Ale może się mylę :P ” nie mylisz sie ale powiedzialem tutaj o doświadczeniu duchowosci poprzez fizycznosc :) i o byciu miłością :)

  7. ishi:

    Wszystko może być upierdliwe :)
    Możesz być miłością i być bogaty jednocześnie. Powiem nawet, że to nawet lepiej ze sobą współgra, niż zestaw bieda i miłość. Myślę, że wiem, co chcesz przekazać i też uważam, że Miłość czy Bóg czy Oświecenie są fajniejsze niż pieniądze, ale pisząc co piszesz, możesz sugerować, że bogactwo jest nieduchowe. A ono jest darem Boga i warto się na nie otwierać a nie zamykać.

  8. Marko:

    A może za wszystkim kryje się Bóg?

  9. SCDriver:

    ja sie nie zamykam w zadnym wypadku na bogactwo wrecz przeciwnie jestem otworzony na nie na wszystkie strony :) i uwazam ze lepiej byc bogatym niz biednym :D

  10. SCDriver:

    tu nie chodzi nawet o to czy bogactwo jest dobre czy złe bo nie ma dobrych i złych rzeczy ale upierdliwe jest cos co nas więzi i bez czego nie umiemy żyć i ze gdy nam tego brakuje czujemy cierpienie :)

  11. sicknon:

    Wie ktoś może, ile wersja drukowana lub ew. e-book ma stron? Rozważam zakup i objętośc książki też w tym momencie ma znaczenie, bo chcę sobie ją dłużej poczytać, dowiedzieć się więcej i nie wiem czy warto zamawiać za taką cenę…
    Z góry dzięki!

  12. Palomita:

    Wersja drukowana ma 222 strony.

  13. Julia:

    Hmmm wszystko okej tylko widzę jeden problem. Nikodem nawet szkoły średniej nie skończył a więc co on może wiedzieć o samorealizacji i całej reszczcie??

  14. Tom:

    Och Julia, Julia.

  15. Palomita:

    Mozesz podac adres tej szkoly,w ktorej ucza o samorealizacji i calej reszcie ?

Komentuj