Film najlepiej oglądać w wesji HD i na pełnym ekranie.
„The Shift” film Wayna Dyera

„The Shift” (w wolnym tumaczeniu „Przemiana”) to nowy film wytwórni Hay House, tej samej która stworzyła „You Can Heal Your Life„. Film zapowiadany jest jako obserwacja życia trojga ludzi, którzy próbują nadać nowy sens i znaczenie ich egzystencji. Gówną postacią jest dość dobrze znamy Wayne Dyer który opowiada o swoim życiu, wszystkim tym co je odmieniło i spowodowało, że zaczął patrzeć na nie uważniej i z duchowej perspektywy.
„The Shift” dystrybuowany jest podobnie jaki kiedyś „The Secret”: można go obejrzeć jednorazowo bezpośrednio ze strony za $4.95 lub tradycyjnie kupić DVD.
oficjalna strona i zwiastun: The Shift
O mój Boże

„1 filmowiec, 23 kraje, 1 główne pytanie”: tak w skrócie można opisać film dokumentalny „Oh My God„, którego motywem przewodnim jest pytanie „Kim/czym jest Bóg?”. Próba znalezienia odpowiedzi na to i inne pytania wiedzie przez różne religie i różne poglądy. W „Oh My God” występują między innymi: Hugh Jackman, Seal, Ringo Starr, Sir Bob Geldof i David Copperfield.
Gregg Braden: The Science of Miracles
Ekologiczny dom

Marzy mi się dom w spokojnej, cichej okolicy, wśród drzew, daleko od szumu samochodów i miasta. Najlepiej zarządzany ekologicznie i tani w utrzymaniu. Okazuje się, że nie tylko ja mam takie marzenia i że niektórzy już je nawet zrealizowali.
Pisałem już o Tomaszu Chałko, jego książce kucharskiej i książce o tytule „Wolna wola”, a to właśnie on stworzył sobie dom, który pełny jest świetnie zrealizowanych pomysłów:
- dom w 100% samowystarczalny jeśli chodzi o elektryczność: zasilany za pomocą energii solarnej i wiatru
- 100% samowystarczalny jeśli chodzi o wodę
- minimalny wpływ na środowisko
- bazujący na grawitacji system zbierania wody nie wymagający obecności pomp
- bardzo niskie zapotrzebowanie na energię, za sprawą wielu warstw izolujących
- system ogrzewania za pomocą energii solarnej, który pokrywa prawie 50% zapotrzebowania na ciepło w zimie
- innowacyjne korzystanie z zamrażarki zamiast lodówki, która zużywa mniej prądu w ciągu 24h niż żarówka przez godzinę
- innowacyjna szklarnia do hodowania organicznej żywności
- system utylizacji odpadów organicznych: bez zapachowy, bez konieczności opróżniania
- piękna, okolica z wodospadami, lasem i oceanem
- Tomasz planuje zalesić 50 z 63h ziemi, którą posiada
Jak dla mnie całe przedsięwzięcie jest godne podziwu, a ilość włożonej pracy w usprawnienie domu na pewno zwraca się z nawiązką w postaci oszczędności, satysfakcji i przyjemności życia w tak pięknej okolicy.
Charles Chaplin o swoim życiu
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie…
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie,
że emocjonalny ból i cierpienie są tylko ostrzeżeniem dla mnie,
żebym nie żył wbrew własnej prawdzie.
Dziś wiem, że to się nazywa
AUTENTYCZNOŚCIĄ.Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem,
jak żenujące jest dla innych, gdy narzucam im własne pragnienia,
wiedząc, że ani nie nadszedł odpowiedni czas,
ani tamta osoba nie jest na to gotowa,
nawet jeśli byłem nią ja sam.
Dziś wiem, że to się nazywa
SZACUNKIEM DO SAMEGO SIEBIE.Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
przestałem tęsknić za innym życiem i mogłem dostrzec,
że wszystko wokół mnie stanowi zaproszenie do rozwoju.
Dziś wiem, że to się nazywa
DOJRZAÅOŚCIĄ.Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem,
że zawsze i we wszystkich okolicznościach
jestem we właściwym momencie i we właściwym miejscu
i że wszystko, co się dzieje, jest właściwe.
Od tamtej pory mogłem być spokojny.
Dziś wiem, że to się nazywa
WEWNĘTRZNĄ PEWNOŚCIĄ.Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
przestałem ograbiać się z wolnego czasu
i przestałem tworzyć kolejne wielkie plany na przyszłość.
Dziś robię tylko to, co sprawia mi radość i przyjemność,
co kocham i co sprawia, że moje serce się uśmiecha.
I robię to na swój sposób i we własnym tempie.
Dziś wiem, że to się nazywa
RZETELNOŚCIĄ.Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uwolniłem się
od tego wszystkiego, co nie było dla mnie zdrowe.
od potraw, ludzi, przedmiotów, sytuacji i od wszystkiego,
co wciąż odciągało mnie ode mnie samego.
Na początku nazywałem to “zdrowym egoizmemâ€
Ale dziś wiem, że to
MIÅOŚĆ DO SAMEGO SIEBIE.Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
przestałem chcieć zawsze mieć rację.
Dzięki temu rzadziej się myliłem.
Dziś wiem, że to się nazywa
SKROMNOŚCIĄ.Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
wzbraniałem się przed życiem w przeszłości
i troską o własną przyszłość.
Teraz żyję chwilą, w której dzieje się WSZYSTKO.
Żyję więc teraz każdym dniem i nazywam to
DOSKONAÅOŚCIĄ.
Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie,
że moje myślenie może uczynić ze mnie chorego nędznika.
Kiedy jednak zwróciłem się do sił mojego serca,
mój rozum zyskał ważnego wspólnika.
Ten związek nazywam dziś
MĄDROŚCIĄ SERCA.Nie musimy już się obawiać sporów,
konfliktów i problemów z samymi sobą i z innymi,
ponieważ nawet gwiazdy wpadają na siebie, tworząc nowe światy.
Dziś wiem, że TO JEST WÅAŚNIE ŻYCIE!
ps. pozdrowienia dla Elijaha
Książka kucharska z Mt Best

Pisałem kiedyś o książce Tomasz Chałko pod tytułem „Wolna Wola”, która bardzo mi się podobała, dlatego też z zaciekawieniem zacząłem czytać „Książka kucharska z Mt Best. Wprowadzenie do świadomej diety”. Szczerze powiem, że temat odżywiania zawsze mało mnie interesował, po prostu jadłem to co mi smakowało. Jedyną świadoma decyzją jeśli chodzi o jedzenie było przejście na wegetarianizm kilkanaście lat temu.
Mimo wszystko czytam książkę Tomasza naprawdę z zaciekawieniem i ciągle podziwiam jego zdolność do przedstawiania rzeczy w prosty, logiczny sposób. Trudno się nie zgodzić z jego argumentacją, a idea upraszczania i łatwe wprowadzanie w życie przedstawionych poglądów bardzo mi się podoba. Chałko bazując na doświadczeniach dwóch rosyjskich badaczy pisze o niekorzystnym wpływie mitów żywieniowych, stwierdza, że metabolizm każdej osoby jest inny i statystyki przedstawianie przez organizacje regulujące produkcję żywności niekoniecznie przedstawiają faktyczne zapotrzebowanie naszych organizmów.
Często przeciążamy nasz organizm jedzeniem zbyt wiele, w złych porach i zjadamy produkty, których składniki powoli zatruwają i powodują, że system immunologiczny przestaje właściwie funkcjonować. W następstwie czego pojawiają się przewlekłe choroby i alergie (zmora zachodnich społeczeństw, które jedzą wysoko przetworzone jedzenie). Tomasz podaje przykłady jak uwrażliwić się lub ocenić, które składniki nam nie służą. Wymienia także kilka, które najczęściej powodują problemy: mleko, jajka, cukier, pszenica, ziemniaki i taniny (w herbacie).
Autor opisuje także, bazując na swoim doświadczeniu, w czym gotować, jak gotować i jak przechowywać pożywienie. Baczy przy tym aby przygotowanie jedzenia było możliwe krótkie. Mimo iż autor jest naukowcem, książka zawiera także fragmenty, które wybiegają poza ramy akceptowalne przez naukę: doświadczenia Masaru Emoto z wodą, poprawianie jakości wody czy pożywienia za pomocą myśli czy modlitwy, uczenie się rozpoznawania intuicyjnego czy dany produkt jest dla nas korzystny. Myślę, że to książka dla wszystkich, tych, którzy lubią zwięzłość, logikę i praktyczne zastosowania jak i tych nastawionych bardziej na odczuwanie i intuicję.
Jest tylko jeden problem, mimo iż Tomasz Chałko jest Polakiem, mieszka w Australii i książka napisana jest w języku angielskim. Można ją kupić bardzo tanio jako ebook tutaj lub jeśli ma się trudną sytuację finansową poprosić o darmowy egzemplarz.