Huna

Huna

Huna w języku hawajskim znaczy „tajemnica”, jest to system, który „dzieli” świadomość człowieka na trzy składowe: świadomość (lono), podświadomość (ku) oraz nadświadomość (kane) i naucza o powiązaniach między nimi. System ten w prosty i spójny sposób mówi o tym w jaki sposób te trzy aspekty współdziałają.

Współcześnie dość dobrze wiemy jak działa nasza świadomość (dzienna), zaś pojęcie nieświadomości zostało wprowadzone do psychologii relatywnie niedawno przez Carla Gustava Junga. Nieświadomy umysł zawiera w sobie podświadomość (całkowicie akceptowana współcześnie) oraz nadświadomość, która w kręgach naukowych akceptowana jest przez nielicznych. Wszystko dlatego, że nadświadomość jest tą częścią isoty ludzkiej, która wymyka się doświadczeniom i analizie intelektualnej. Huna stosowana od setek lat, uczyła jak oczyszczać umysł podświadomy, żeby nie stał na przeszkodzie w kontaktach z nadświadomością, a co za tym stoi, pokazywała jak poznać siebie i dotrzeć do mądrości wewnętrznej. Nadświadomość w różnych kręgach znana jest pod różnymi nazwami: szósty zmysł, Iskra Boża, instynkt (chociaż określenie bliższe jest podświadomości), Intuicja oraz Wyższe Ja. Oczyszczenie drogi to nadświadomości to motyw przewodni wielu tradycji duchowych.

Huna posiada 7 prostych zasad:
1. Ike – Świat jest taki jaki myślisz, że jest
2. Kala – Nie ma granic
3. Makia – Energia podąża za uwagą
4. Manawa – Teraz jest moment Mocy
5. Aloha – Kochać oznacza być szczęśliwym z …
6. Mana – Cała moc pochodzi z wnętrza
7. Pono – Skuteczność jest miarą prawdy

Obecnie na polskim rynku jest wiele pozycji książkowych dotyczących Huny, jedną z pierwszych była seria Maxa Freedoma Longa, jednak obecnie jest wiele lepszych, napisanych z punktu widzenia praktykującego Hunę, a nie teoretycznych rozważań. Huna może być zarówno praktyką duchową, szmańską jak i sposobem na lepsze, łatwiejsze i bardziej dostatnie życie.

Gandhi

Gandhi

Najsławniejszy człowiek stosujący suktecznie zasadę Ahimsy to oczywiście Mahatma Gandhi, działacz społeczny i ojciec państwowości Indii. Dawno temu oglądałem film o nim i naszła mnie refleksja, że każda podróż zaczyna się od małych kroków (czasem nawet niekoniecznie przyjemnych) i nie wiemy gdzie nas właściwie zaprowadzą czasem nasze dezycje. Jest w filmie scena, w której odmawia się mu Gandhiemu prawa do siedzenia w przedziale pierwszej klasy, mimo iż posiada właściwy bilet. To przykre doświadczenie segregacji rasowej sprawia, że Mahatma (jeszcze wtedy tak nie tytułowany) zaczyna kroczyć drogą, która doprowadzi w końcu do wyzwolenia Indii spod wpływów brytyjskich i zainspiruje innych do pokojowego rozwiązywania konfliktów.

Bardzo się zdziwiłem po filmie, gdy odkryłem, że w postać Gandhiego wcielił się Sir Ben Kingsley (mimo, że ma korzenie hinduskie, jest brytyjczykiem – historia zatoczyła koło), który zresztą zrobił to doskonale. Film został nakręcony w 1982 roku, a jako że żadne ze studiów nie chciało finansować produkcji reżyser musiał znaleźć inne źródła, głownie prywate. Pomimo tych początkowych trudności film zdobył 8 oskarów.

wikipedia: Gandhi | wikipedia: Ahimsa | fragment: QuickTime

The Secret

The Secret. Law of Attraction. Prawo Przyciagania.

Jesteśmy tym o czym myślimy, stajemy się tym o czym myślimy. Nasze wierzenia kreują nas samych i nasze życie. Mamy wolną wolę, nikt nie może narzucić nam tego o czym chcemy myśleć. Dlatego też, my sami mamy pełną władzę na swoim życiem. Wszystko co nasz otacza jest owocem naszych wcześniejszych myśli i podświadomych oczekiwań. Jeśli nie podoba ci się to co cię otacza, zmień swoje myśli. Zacznij myśleć o tym, co chciałbyś widzieć wokół, co chciałbyś posiadać lub kim być. Koncentruj się na pozytywach, wyobrażaj sobie, że już do ciebie przychodzą, albo lepiej, że już są twoim doświadczeniem, że już je posiadasz. Bądź wdzięczny, że to do ciebie przychodzi i czuj, że na to zasługujesz. Nie wywieraj presji, kiedy ma to przyjść, nie wątp, że się pojawi, a stanie się to twoim udziałem we właściwym momencie.

Dziś przyszło w końcu do mnie DVD z filmem The Secret (pisałem już o nim). Bardzo się cieszę i planuję pokazać film moim znajomym, mam nadzieję, że będą umieli z niego skorzystać. Od razu obejrzałem dodatki: kilka wersji trailerów, przemowę Boba Proctora (który korzysta z prawa przyciągania już 45 lat i jest żywym przykładem na skuteczność tego prawa), filmik jak tworzono efekty specjalne (chciałbym pracować przy takim projekcie :). Dodatki zawierają także usunięte sceny (pewnie dlatego, że film byłby zbyt długi) oraz ścinki, czyli śmieszne fragmenty (kiedy ktoś się myli, albo zapomniał co chce powiedzieć i wszyscy razem głośno się śmieją) coś co lubię oglądać najbardziej. Menu DVD jest zrobione tak samo profesjonalnie jak sam film. Powtarzam to w kółko, ale naprawdę jestem pod wrażeniem i wiem ile pracy i umiejętności wymaga stworzenie takiego czegoś. Polecam film, może to być jedna z najważniejszych rzeczy jakie w życiu zobaczycie, jeśli tylko będziecie chcieli z tego skorzystać.

trailer nr 1 | trailer nr 2 | trailer nr 3

Jeździec wielorybów

Whale Rider

Jeździec wielorybów to film całkiem inny niż wszystko co można teraz spotkać w kinach. Bez wymyślnych efektów, a jednak wciągający i poprostu ładny. Staram się tak pisać o filmach, żeby nie zdradzić ich fabuły, dlatego zwykle piszę o wrażeniach: w tym przypadku film na pewno was wzruszy, skłoni do zastanowienia się na chwilę nad sobą i swoim zachowaniem względem innych. Piękne krajobrazy Nowej Zelandii i kultura maoryska to dodatkowe atuty. Jeśli macie ochotę obejrzeć historię o życiu, pełną uczuć to ten film będzie dobrym wyborem.

Muzykę do filmu napisała Lisa Gerrad (z Dead Can Dance). O ile sama ścieżka może być troszkę przynudnawa, to do filmu pasuje doskonale. Kia Ora!

Tale of Tales : The Endless Forest

Tale of Tales : The Endless Forest

Pamiętacie Cloud? Pojawiła się nowa, trochę podobna w założeniu gra, w której także nie ma przemocy, za to panuje idyliczny, błogi nastrój. Endless Forest, bo to o niej mowa, ma tę dodatkową zaletę, że posiada tryb multiplayer, czyli można w nią grać z ludzmi z całego świata! Gra dobra dla dzieci, ale obawiam się, że mogą one nie pograć za długo, kiedy rodzice zobaczą jak ciekawa jest to rozrywka :)

Gra sama w sobie nie ma celu, do którego się dąży, za to można wykonywać cały szereg różnych czynności. Zabawa polega na tym, że wcielamy się w jelenia, spacerujemy po lesie i poprzez kontakt z innymi jeleniami i przyrodą zmieniamy wygląd naszego bohatera: poroże, kolor futra itp. Można biegać, leżeć, nasłuchiwać, wydawać dzwięki, pić, jeść, zbierać kwiaty, wąchać czy trzeć o drzewo. Świat gry jest ciągle rozbudowywany, a to oznacza nowe lokacje i czynności do wykonania.

Żeby zagrać należy mieć średniej klasy kartę graficzną, ściągnąć grę, zarejestrować się na stronie (darmowo i szybko), wybrać swój piktogram i zainstalować. Gra pracuje jako wygaszacz ekranu, w jego ustawieniach należy jej szukać po zainstalowaniu (trzeba zmienić czas na 1minutę i odczekać tę chwilkę). Do zobaczenia w magicznym lesie.

K-Pax

K-Pax

Pacjent 287, mówi o sobie „Prot”. Wydają się mało prawdopodobne, ale godne uwagi detale z jakimi opisuje K-Pax, planetę z której jak twierdzi pochodzi.

***

Większość ludzi wierzy w doktrynę „oko za oko, ząb za ząb”, która znana jest we Wszechświecie właśnie za swoją idiotyczność.
Wasz Budda czy Chrystus mieli inną ideę, ale nikt za bardzo nie przywiązywał do tego uwagi, nawet buddyści czy chrześcijanie. Wy ludzie… czasemi trudno sobie wyobrazić jak udało wam się zajść tak daleko.

Jeśli podobają się wam powyższe framenty, to spodoba wam się także świetny film K-Pax, w którym główną rolę gra Kevin Spacey. Pierwotnie rola Prouta była planowana dla Will Smith’a, ale po obejrzeniu filmu, chyba nikt sobie nie wyobraża, że Kevina mogłoby tam nie być. Film jest zabawny, poważny, wzruszający i co najważniejsze wciąga od samego początku. Całości dopełnia naprawdę dobra muzyka.

Jeśli wybrane fragmenty nie zaciekawiły was, to znaczy, że źle je dobrałem, film jest naprawdę warty zobaczenia. Został on nakręcony na podstawie książki, która doczekała się drugiej części zatytułowanej Na promieniu światła. A teraz, wybaczcie, ale muszę lecieć, promień nie czeka :)

Zmiany

Przeredagowałem odrobinę prawy panel na stronie, a także zwiększyłem ilość postów wyświetlanych w archiwum, aby ułatwić dotarcie do starszych wpisów. Zaraz pod listą ostatnich komentarzy dodałem formularz subskrypcji. Teraz można zapisać się na emailowe powiadamianie o nowych wpisach. Twój email jest całkowicie bezpieczny, nie będzie przekazywany nikomu dalej. W każdej chwili także możesz się wypisać.