Reklama z Gandhim

Na blogu Media Fun znalazłem poruszającą reklamę (poczytajcie jakie osoby brały udział przy kreacji) stworzoną dla Telecom Italia, w której użyto słów Gandhiego:

If you want to give a message it must be a message of ‘Love’, it must be a message of ‘Truth’. I want to capture your hearts. Let your hearts clap in unison with what I’m saying. A friend asked yesterday, ‘Did I believe in one world?’ How can I possibly do otherwise, of course I believe in one world.

Pełny tekst Gandhiego brzmi:

„I do not think that I should apologize to you, for having to speak in a foreign tongue. I wonder if this loudspeaker carries my voice to the farthest end of this vast audience. Will some of those who are far away will raise their hands if they listen to what I’m saying? Do you listen? Alright. Well, if my voice doesn’t carry, it won’t be my fault, it will be the fault of these loudspeakers…What I want you to understand if you can, that the message of the East, the message of Asia, is not to be learnt through European spectacles, through the Western spectacles, not by imitating the tinsel of the West, the gun-powder of the West, the atom bomb of the West. If you want to give a message again to the West, it must be a message of ‘Love’, it must be a message of ‘Truth’. There must be a conquest [applause], please, please, please. That will interfere with my speech, and that will interfere with your understanding also.
I want to capture your hearts and don’t want to receive your claps. Let your hearts clap in unison with what I’m saying, and I think, I shall have finished my work. Therefore, I want you to go away with the thought that Asia has to conquer the West.
Then, the question that a friend asked yesterday, ‘Did I believe in one world?’ Of course, I believe in one world. And how can I possibly do otherwise, when I become an inheritor of the message of love that these great un-conquerable teachers left for us?”

Prawo przyciągania [literatura]

W ramach podsumowania chciałbym się z wami podzielić listą literatury dotyczącą prawa przyciągania, z którą warto się zapoznać.
Jeśli tytuł jest po angielsku oznacza to, że osobiście nie trafiłem na polską wersję książki, ale to nie znaczy, że ona nie istnieje.

Duchowość:

  • „Ask and it’s Given” Esther & Jerry Hicks
  • „The Amazing Power of Deliberate Intent” Esther & Jerry Hicks
  • „Jesus: The Man and His Work” Wallace Wattles

Bogactwo:

  • „Myśl i bogać się” Napoleon Hill
  • „The Master-Key to Riches” Napoleon Hill
  • „Nauka jak zostać bogatym” Wallace Wattles
  • „Sekret Milionera” Mark Fisher

Ogólnie:

  • „Tak jak człowiek myśli” James Allen
  • „The Millionaire Course” Marc Allen
  • „The Ten Percent Solution” Marc Allen
  • „The Science of Being Well” Wallace Wattles
  • „The Secret” – film

Niektóre z tych pozycjy były opisywane w grupie prawo przyciągania.

Dostrajanie się do Źródła

Dostrajanie się do Źródła

Czytam sobie od czasu do czasu 2 książki Esther i Jerry’ego Hicks: „Ask and It is Given…” i „The Amazing Power of Deliberate Intent…” i coż mogę powiedzieć… są świetne, rewelacyjne!

Same metody, techniki z tych książek mnie nie interesują, bo opracowałem swoją, ale poza tym znalazłem w tych książkach mnóstwo inspiracji, wskazówek, wiele zrozumiałem jeśli chodzi o kreowanie rzeczywistości, wykorzystanie emocji podczas harmonizowania się ze swoją prawdziwą naturą, prawo przyciągania itd.

Ogólnie można powiedzieć, że obie książki i cała nauka Abrahama dotyczy tylko jednego: dostrajania się do Źródła, które można nazywać naszą prawdziwą naturą, tym, czym/kim tak naprawdę jesteśmy, Bogiem, Brahmanem, Atmanem, wyższym ja, Całością itd.

Im bardziej się dostrajamy, tym nasze życie ma coraz większą i większą jakość. Działa to na zasadzie przyciągania albo rezonansu. Im bardziej się dostrajamy, tym nasza częstotliwość wibracji się zwiększa, więc przyciągamy to, co zgodne z tą wibracją, to, co ma wyższą częstotliwość wibracji.

Częstotliwość naszej wibracji zaniżają uaktywnione podświadome negatywne przekonania na temat tego, co jest w obszarze naszej uwagi i tego, co jest z tym skojarzone w podświadomości.

Co to są negatywne przekonania? Są to takie przekonania, które psują harmonię ze Źródłem, których uaktywnienie się sprawia, że jest blokowany jakiś aspekt nas prawdziwych, nas boskich. Uaktywnienie się takich przekonań jest przyczyną powstawania blokad energetycznych. Takie przekonania to np. miłość jest zła, zarabianie dużych sum pieniędzy nie jest dobre, muszę być dobrym człowiekiem itd.

Emocje mówią o tym, jak bardzo jesteśmy dostrojeni do Źródła. Im się gorzej czujemy, tym mniej jesteśmy dostrojeni do Źródła, im lepiej, tym bardziej jesteśmy dostrojeni do Źródła.

Emocje z kolei powstają pod wpływem uaktywnionych przekonań. Więc dzięki emocjom można w łatwy sposób sprawdzać moc aktywnych negatywnych przekonań na temat tego, co jest w obszarze naszej uwagi i tego, co jest z tym skojarzone w podświadomości. Im gorzej się czujemy, tym większa moc uaktywnionych negatywnych przekonań.

Wystarczy poobserwować emocje, odczucia w zależności od tego, co jest w obszarze naszej uwagi: pieniądze, rozwój duchowy, ludzie, mama, tata, śmierć, bieda, złość, nienawiść, miłość, praca, seks, nagość, gwałt, mordowanie, światłość, ciepło, relaks itd.

Za każdym razem, gdy czujemy się źle na myśl o czymś/kimś, oznacza to, że uaktywnione są przekonania, które oddalają nas od Źródła, psują harmonię ze Źródłem itp.

Jak się czuję na myśl o biedzie?
Jak się czuję na myśl o pieniądzach?
Jak się czuję na myśl o swojej matce?
Jak się czuję na myśl o swoim ojcu?
Jak się czuję na myśl o kobietach?
Jak się czuję na myśl o mężczyznach?
Jak się czuję na myśl o mordowaniu ludzi?
Jak się czuję na myśl o nienawiści?
Jak się czuję na myśl o strachu?
Itd.

Za każdym razem, gdy czujemy się źle, oznacza to, że uaktywniona jest nieprawda dotycząca tego o czym myślimy, co widzimy, ogólnie co jest w polu naszej uwagi i tego, co jest z tym skojarzone w podświadomości.

Puszczając nieprawdę automatycznie dostrajamy się do prawdy o nas i świecie… i wtedy coraz częściej doświadczamy błogości… i coraz częściej zauważamy, że wszystko jest na swoim właściwym miejscu, że nic nie musimy odrzucać, że nic nie musimy zmieniać, że wszystko jest cudowne takie, jakie jest… nasza świadomość coraz częściej przebywa w okolicach serca, coraz bardziej dostraja się do wibracji miłości… i wtedy właśnie nasze życie staje się coraz piękniejsze, bo do naszego życia przyciągane jest wszystko to, co jest zgodne z wibracją miłości.

Tak naprawdę, za każdym razem, gdy nie tylko czujemy się źle, ale ogólnie, czy czujemy coś mniej przyjemnego niż błogość, oznacza to, że są uaktywnione podświadome negatywne przekonania dotyczącego tego, co w jest obszarze naszej uwagi i tego, co jest skojarzone z tym w podświadomości, które psują harmonię z tym, czym/kim tak naprawdę jesteśmy, które oddalają nas od Źródła, które blokują w nas Źródło.

The Nativity Story

Narodziny Chrystusa. The Nativity Story.

W grudniu tego roku wejdzie na ekrany kin film „The Nativity Story„. Jest to historia o Marii, Józefie i narodzeniu Jezusa. Z tego co wyczytałem będzie to film skupiony właśnie na rodzicach Chrystusa i ma być bardzo ludzki, dramatyczny i inspirujący. Wyreżyserowany jest przez kobietę, mam nadzieję więc, że będzie różnił się znacznie od „Pasji” i skupi się na uczuciach zamiast emocjach. Trailer (właściwie teaser) pokazuje mało, ale mnie zaciekawił, muzyka podobna do tej z filmu Gibsona, zdjęcia też wyglądają interesująco.

Największą niespodzianką dla mnie jest fakt, że Marię zagra Keisha Castle-Hughes (dziewczynka z filmu „Jeździec Wielorybów„), ufam, że zrobi to doskonale.

James Allen 'Tak jak człowiek myśli’

Fragmenty książki James’a Allena „Tak jak człowiek myśli” (oryg. „As a Man Thinketh”):

„Wszystko, co człowiek osiąga i wszystko, czego nie udaje mu się osiągnąć jest bezpośrednim wynikiem jego myśli. W sprawiedliwie urządzonym wszechświecie, gdzie utrata równowagi może oznaczać całkowite zniszczenie, odpowiedzialność indywidualna musi mieć charakter absolutny. Słabość i siła człowieka, czystość i nieczystość należą do niego, a nie do kogoś innego; są one wytwarzane przez niego, a nie przez inną osobę i tylko on sam może je zmienić, a nie ktoś inny. Jego nastrój jest również jego własnym, a nie innego człowieka. Jego cierpienie i jego szczęście rozwijają się w nim. Jest takim jak myśli; dopóki myśli, dopóty trwa.”

„Wszechświat nie faworyzuje marudnych, nieuczciwych i złośliwych, choć na samej powierzchni może sprawiać takie wrażenie;
pomaga on uczciwym, wielkodusznym i natchnionym. Wszyscy wielcy Nauczyciele przez wieki głosili to w różnych formach. By poznać to i udowodnić, człowiek może tylko wznosić swe myśli, nieustannie czyniąc się bardziej natchnionym.”

„Największe osiągnięcia były na początku, przez pewien czas, marzeniami. W żołędziu śpi dąb, ptak czeka w jajku, zaś w najwznioślejszych wizjach duszy porusza się budzący się anioł. Marzenia są gniazdami rzeczywistości.
Twoje otoczenie może być niesprzyjające, ale nie przetrwa długo, jeżeli dostrzeżesz Ideał i podążysz, by go osiągnąć.”

„Ludzie nie przyciągają tego, co chcą, ale to, czym są. Ich zachcianki, marzenia i ambicje są blokowane na każdym kroku, lecz ich wewnętrzne myśli i pożądania karmią się własnym pożywieniem czy to dobrym, czy złym. „Bóstwo, które kształt nadaje naszym działaniom” jest w nas, to jesteśmy właśnie my sami. Tylko sam siebie może człowiek zakuć w kajdany; myśl i działanie są strażnikami więziennymi Losu – gdy są podłe, wtrącają do więzienia; są również aniołami Wolności – wyzwalają, gdy są szlachetne. Człowiek otrzymuje nie to, czego sobie życzy i o co się modli, lecz to, na co sprawiedliwie zasłuży. Jego marzenia i modlitwy są wtedy zaspokajane, gdy idą w parze z jego myślami i uczynkami.”

Marc Allen: Idealna Scena

Marc Allen w swoich książkach opisuje jak udało mu się dojść od chaotycznego, pełnego stresu i siłowania się życia do swobodnego, radosnego i dostatniego przejawiania się. Główną ideą, która pozwoliła mu dokonać transformacji była Idealna Scena. Allen miał już dość wysiłku, pośpiechu, tonięcia w długach i popadania w depresję i jedyne co mu zostało to wyobrażenie sobie jak chciałby żeby jego życie wyglądało w przyszłości.

Tworzenie Idealnej Sceny polega na spisaniu (ważne żeby to utrwalić na papierze czy komputerze) tego co naprawdę chcielibyśmy osiągnąć i jakbyśmy wyobrażali sobie swoje życie w okresie kolejnych 5 lat. Nie ma tu miejsca na zwątpienie, ograniczanie się, mówienie: „to niemożliwe”. Spisujemy wszystko co przyjdzie nam do głowy: nasz charakter jakbyśmy chcieli żeby wyglądał, nasz rozwój duchowy, stan emocjonalny, posiadanie materialne, praca, miejsce gdzie żyjemy. Staramy się nie oceniać krytycznie co nam się pojawia, pozwalamy sobie marzyć swobodnie. Zadajemy sobie pytania: co chcielibyśmy robić, kim chcielibyśmy być, co chcielibyśmy mieć i co przejawiać?

Po spisaniu naszej Idealnej Sceny przeglądamy ją i sprawdzamy jakie cele się w niej zawierają. Spisujemy cele, dodajemy kolejne jeśli się pojawią (zawsze można potem cele zmienić) i zamieniamy je na afirmacje. Tak przygotowany zestaw możemy powiesić w widocznym miejscu, często go czytać. Ważne jest koncentrowanie swojej uwagi na celu, a nie przeszkodach. Wyobrażamy sobie co chcemy, zasilamy to naszą uwagą, chęcią osiągnięcia tego i pewnością, że uda się to nam osiągnąć. Koncentrując się na pozytywach dokonujemy wyboru tego co chcielibyśmy doświadczać. Jedno z praw Huny mówi, że to na czym się koncentrujemy wzrasta (energia podąża za uwagą) i właśnie ono jest tu stosowane. Wg. Buddystów nasz umysł jest klejnotem spełniającym życzenia, dlatego warto zajmować go pozytywnymi, konstruktywnymi zadaniami. Nie musimy zastanawiać się jak osiągnąć naszą Idealną Scenę, uwagę poświęcamy myśli, że to co chcemy już kreuje się w naszym życiu. Interesuje nasz wynik, na pytanie „jak?” będzie odpowiadał Wszechświat. Zaczniemy spotykać ludzi, których cele są zbieżne z naszymi, będziemy napotykać na sytuacje, które będą nas wspierać w naszej drodze. Oczywiście pewien 'wysiłek’ z naszej strony jest konieczny. Świat będzie pokazywał nam możliwości, a naszym zadaniem jest z nich korzystać.

Już od dawna wiadomo, że powtarzanie czegoś jest wielką siłą. Nasze wierzenia i wychowanie bazowały właśnie na powtarzaniu pewych treści, aż stały się one naszą rzeczywistością. Afirmacje opierają się na tym samym, tylko, że tym razem sami decydujemy jakie treści chcemy przyswoić. Wyznaczenie swoich celów to pierwszy klucz do powodzenia w życiu, niezależnie czy chcemy rozwinąć się duchowo czy personalnie. Tworzenie Idealnej Sceny to pierwszy krok w zmienianiu naszego życia na takie jakim chcielibyśmy je widzieć. O kolejnych napiszę wkrótce.

Zapraszam was także do zajrzenia na blog Bartka Rycharskiego, ostatnio poruszył on podobny temat.

[edit]
Marc Allen oprócz seminariów i publikacji na tematy bogactwa tworzy także poezję, prozę i muzykę (na powyższej stronie znajdziecie całkiem przyjemne, spokojne kompozycje). Jest założycielem wydawnictwa New World Library dzięki któremu na rynku ukazały się takie pozycje jak: „Potęga Teraźniejszości” Eckharta Tolle, „Kreatywna Wizualizacja” Shakti Gawain czy „Droga miłującego pokój wojownika” Dana Millmana.

Anastazja

Anastazja. Władimir Merge. Dzwoniące Cedry.

Znajomy przekazał mi, że warto zapoznać się z książkową serią Anastazja (tytuł angielski: The Ringing Cedars). Autorem jest rosjanin Władimir Merge i ma ostatnio powody do zadowolenia: książki zostały przetłumaczone na 20 języków i jest dość popularna w różnych zakątkach świata.

Ja czytałem tylko fragmenty dostępne na oficjalnej stronie i trudno wyrazić opinie o książce na takiej podstawie, ale dostałem informacje, że „jest mocniejsza niż Życie i Nauka Mistrzów Dalekiego Wschodu„. Polska strona o serii jest niestety niedokończona i nie ma tam za wiele informacji. „Anastazja” to 9 tomów, w polsce ukazało się do tej pory 6, na angielski przetłumaczono 4. Jeśli ktoś już czytał to proszę o opinie.

Książkę reklamują takie oto recenzje:

„Książka ta fundametalnie zmieniła moje zdanie na temat tego co czytałem dotąd – wszystko inne wygląda teraz dla mnie jak marnotrastwo papieru!
Uważam, że życie bez tej wiedzy jest największą stratą czasu, a nieprzekazywanie tej wiedzy dzieciom jest czystym przestępstwem.
Mogę powiedzieć z całą szczerością, że nie było jeszcze takiej ksiązki na świecie po dziś dzień.”
Rafal F. Australia (z listu otwartego do Nexus Magazine luty-marzec 2006

Zachwycająca wiedza, sięgająca starożytności, doświadczenia wielu pokoleń, obserwacje sposobu życia rozmaitych społeczeństw na kuli ziemskiej doprowadziły do tego, że książki te wykupiło ponad piec milionów czytelników w Rosji. Również wielką popularność zyskały one w dziesięciu państwach na obu półkulach, między innymi w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Francji, Izraelu…