The Buddha observed mind states after a physical or mental object enters the mind, describing them as Thought Moments
W powyższym filmiku osobom spotykanym na ulicy zadawano 10 prostych pytań typu “Co kochasz najbardziej?”, “Czego najbardziej się boisz?” czy “Dlaczego niebo jest niebieskie?”. W momencie gdy odpowiadają mimowolnie poruszają oczami wskazując widzowi jaki obszar umysłu angażują. Wokół ich twarzy widzimy 6 napisów, po lewo: wyobraźnia, określenie, emocja, a po prawo: pamięć, język, logika. W momencie kiedy skierują wzrok w odpowiednie miejsce podświetla się dany napis abyśmy mogli łatwiej śledzić proces.
NLP (Programowanie Neurolingwistyczne) sklasyfikowało ruchy gałek ocznych na trzy obszary: wzrokowy, słuchowy i emocjonalny. Gdy na przykład staramy sobie przypomnieć jak coś wygląda odruchowo patrzymy w górę i lewo, jeśli zaś coś tworzymy w wyobraźni patrzmy w górę i prawo. Gdy ktoś zapyta cię jak brzmi głos twojej mamy spojrzysz w bok i lewo. Jeśli ktoś zapyta cię czy emocjonalnie czujesz się dobrze, a będziesz chciał skłamać twoje oczy powędrują w dół i prawo.
Ostatnio Steve Pavlina napisał dwa ciekawe arytkuły “Self-Help Junkies” i “Self-Help Cynics“. Są one ze sobą powiązane, bo pokazują dwie skrajne postawy w podejściu do rozwoju: ogromne zaangażowanie, które jednak nie jest niczym innym jak próbą ucieczki od życia i oszukiwaniem samego siebie oraz cynizm w stosunku do rozwoju i ludzi, którzy obrali sobie za cel wzrost świadomości.
Pierwszy artykuł pokazuje schemat działania i uzależnienie emocjonalne osoby, która rozwija się tylko do pewnego punktu, po czym ponownie wpada w wir rozwiązywania nierealnych problemów. Przykładowo w środowiskach rozwoju duchowego osoba taka nie zauważa swoich podstawowych problemów, o których życie przypomina jej codzień (kłopoty ze zdrowiem, relacjami z bliskimi osobami czy niechęć do życia tu i teraz). Zamiast tego usiłuje rozwiązywać problemy zupełnie nie związane z jej aktualną sytuacją życiową, ale których opis znacznie lepiej brzmi w ich uszach (np.: rozwiązywanie wtórnych problemów karmicznych).
Drugi artykuł opisuje cyników i sceptyków, przy czym zauważa, że różnica pomiędzy nimi jest bardzo istotna. Sceptyk, to osoba, która nie wierzy dopóki nie ma oczywistych dowodów na poparcie jakiejś tezy, ale ciągle stara się mieć otwarty umysł na różne możliwości. Nie neguje wszystkiego z góry tak jak to zwykle stara się robić cynik. W naszej kulturze cynicy zwykle zajmują dość wygodne pozycje w kontaktch z ludzmi: łatwo jest wszystko krytykować i prześmiewać, nawet bez użycia sensownych argumentów. Cynicy to zwykle osoby inteligentne i elokwentne, ale zamknięte na możliwość rozwoju i zmian. Pavlina wymienia i opisuje motywy ich działania i nie są to rzeczy godne pozazdroszczenia.
Jeśli chodzi o świat rozwoju duchowego to artykuły te pokazują najbardziej widoczne typy osobowości, które często wchodzą ze sobą w konflikt w udowadnianie racji. Ani jedni, ani drudzy nie dotarli jeszcze do miejsca o które toczą boje. Warto przeczytać oba artykuły, pomagają spojrzeć trzeźwiej na nasz własny rozwój.
Jakiś czas temu kupiłem książkę “Sedona Method“, którą napisał Hale Dwoskin i utknąłem w połowie, bo napisana jest bardzo rozciągłym stylem. Wszystko powtarzane jest po kilka razy, a ciężko się czyta, wiedząc co jest w kolejnym paragrafie. Jednak mimo tego, że książka jest trochę przynudna warto zainteresować się Metodą Sedony.
Technika polega na zadawaniu sobie kilku pytań, która mają pomóc uwolnić pewne emocje lub zrozumieć co się za nimi kryło. Jakże często bywa tak, że emocje, które nami rządzą wydają się nieadekwatne do sytuacji. Metoda Sedony pomaga właśnie przetransformować nasze samopoczucie i spojrzeć jaśniej na okoliczności powstania emocji. Technika Hale Dwoskina chociaż bardzo prosta pomogła wielu ludziom i jest akceptowalna i przebadana przez psychologów. Na tej polskiej stronie znalazłem krótki opis metody (teraz sami widzicie, że kilkaset stron książki nie jest konieczne :). Sedona chociaż prosta, jest podobno bardzo skuteczna, dam znać jak przetestuję.

“Fenomen indygo” Carolina Hehenkamp
Ksiązka traktująca o ‘dzieciach nowych czasów’. Dzieciach, o nietypowych zdolnościach (włącznie z paranormalnymi), których podstawowym kolorem aury jest kolor Indygo. Jak sugeruje autorka, istoty te wprowadzą współczesny świat w ‘nową erę’, charakteryzującą się przebudzeniem świadomości i głęboką duchowością.
Nie jest to bynajmniej książka przepowiedni, ani tez burząca krew w żyłach opowieść. Jest to raczej podręcznik lub poradnik dla rodziców pobłogosławionych pociechami o tej specyficznej barwie, którzy nie do końca są w stanie poradzić sobie z ‘nietypowym zjawiskiem’, jakim jest wychowanie takiego dziecka.
Obecnie, o ile dobrze pamiętam, w Stanach Zjednoczonych są prowadzone dokładniejsze badania dotyczące tego tematu. Badania sugerujące, że istoty te nie tylko różnią się innymi zdolnościami i możliwościami niż ogól ludzi, ale mają także nietypowe DNA.
DI różni od innych sposób podejścia do Życia. Niezwykle wrażliwe, duchowo otwarte i o silnej potrzebie decydowania o samym sobie, padają często ofiarami niezrozumienia i nieakceptacji nie tylko otoczenia, ale przede wszystkim swoich wychowawców. Nie odnajdując tam miłości, akcpetacji i wsparcia, którego potrzebują, wychowywane w ‘tradycyjny’ sposób bardzo szybko popadają w różne schorzenia i zaburzenia umysłowe (zaburzenia koncentracji i uwagi, ADHD itp).
Z drugiej strony, DI są niezwykłymi nauczycielami swoich rodziów i otoczenia, wymagającymi absolutnej szczerości i prawdy. Ich obecność jest wyzwaniem dla skostniałych zasad i wręcz wymusza na opiekunach zmianę podejścia do nich, do siebie i do życia. Wychowywane ze zrozumieniem i miłością rozwijają swoje zdolności, a swoją obecnością pomagają przekształcać świadomość innych ludzi.
Uważam, pomijając drobne szczegóły, że ta książka równie dobrze mogłaby traktować o dzieciach z każdym innym kolorem aury.
Dla ludzi, którzy nie są rodzicami, Fenomen Indygo może powiedzieć wiele o nich samych i pomoże spojrzeć bardziej świadomie na własne dzieciństwo czy swoje wewnętrzne dziecko.

Hal i Sidra Stone “Wewnętrzny Krytyk”
Książka ta, jak sugeruje tytuł, traktuje o naszym Wewnętrznym Krytyku, jego wpływie na nasze życie, twórczość, relacje z ludźmi oraz samoocenę. Autorzy książki opisują mechanizmy działania tej części naszej osobowości, a także o sposobach radzenia sobie z tym zjawiskiem i przekształcenia go na naszą korzyść.
Wewnętrzny Krytyk (WK), jest swoistego rodzaju mechanizmem, który został stworzony przez nas już we wczesnym dzieciństwie. Jego zadaniem była ochrona nas samych i umożliwienie nam przetrwania w świecie, a także uchronienie nas przed bólem, wstydem, ośmieszeniem itp. Jakkolwiek pobudki mogą wydawać się pozytywne i przynoszące korzyści, to często WK rozrasta się w niekontrolowany sposób, tworząc silny zespół mechanizmów i przekonań, które skutecznie potrafią zahamować rozwój, a na pewno go ograniczyć. Efektem jest zablokowanie możliwości twórczych, spontaniczności, radości i swobody, co prowadzić może do różnego rodzaju schorzeń i zaburzeń.
W książce zawarty jest również opis wewnętrznych ‘podosobowości’ i ich ‘współpracy’ z WK. Tak jak nasze podosobowości zajmują się ocenianiem i tworzeniem zasad, wg których powinniśmy funkcjonować (które mają nam zapewnić sukces, spełnienie, zadowolenie itp.), tak WK jest ich egzekutorem, który bezlitośnie wytyka nam wszystkie najmniejsze błędy i potknięcia. Zmusza nas niejako, poprzez negatywną krytykę, do trzymania się wyznaczonych schematów (najczęściej nieświadomych), wprowadzając w efekcie niezadowolenie i poczucie winy oraz zaniżenie samooceny.
Dla ludzi zajmujących się świadomym rozwojem, książka ta może być drogowskazem ułatwiającym poruszanie się po zakamarkach umysłu, a także ułatwiającym wewnętrzną przemianę, uwolnienie od ograniczających swobodę, spontaniczność i twórczość mechanizmów oraz zmianę nastawienia. WK wraz z innymi podosobowościami jest ‘organizmem’ żywiącym się na brakach w samoocenie, skutecznie ją zaniżającym, a u części osób prowadzącym do różnego typu schorzeń psychicznych wymagających terapii oraz fachowej pomocy specjalistów.
Książka zawiera testy, przeróżne ćwiczenia ułatwiające rozpoznanie WK i jego sposoby działania, a poza tym pomaga przekształcić sposób jego funkcjonowania na pozytywny i twórczy.
To tylko nieliczne informacje, jakie zdołałem ‘wyciągnąć’ z tej książki po przeczytaniu tylko 30-tu (!) stron. Z tematem byłem zaznajomiony już wcześniej, jednak już po tych kilku kartkach wiedziałem, że wybór tej książki był właściwy.

